O autorze
Artur Dębski - Przedsiębiorca i aktywny działacz samorządowo – społeczny, pomysłodawca referendum warszawskiego. Emocjonalnie związany ze Stolicą i powiatami okołowarszawskimi widzący w nich część Metropolii Warszawskiej. Współzałożyciel Ruchu Palikota. Poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej, członek Komisji do Spraw Służb Specjalnych aktywnie działający na rzecz bezpieczeństwa narodowego. Nie spocznie zanim Antoni Macierewicz nie poniesie zasłużonej odpowiedzialności za dotychczasową działalność.

Nie te lata, nie ten grzbiet

W londyńskiej komunikacji można się zakochać. Oczywiście jeżeli budżet na to pozwala. W jedną stronę płacę mniej więcej 4 funty. Dwie dychy. Na nasze warunki to kosmos cenowy ale tutaj zupełnie nikt nie zwraca na to uwagi. Utrzymanie auta jest bardzo drogie a metrem podróżuje się błyskawicznie. Mam do firmy ok . 30-35 km. Czas dojazdu to 43 minuty.

Co prawda zdarzyło się 48 minut ale to i tak niewiarygodne. Z mieszkania trzeba co prawda dojść spory kawałek ale i tak to naprawdę dobry czas. Z reguły szuka się pracy oraz mieszkania tak aby dojazd był krótszy ale ja nie mogłem grymasić.



Może na czwartek i piątek stanę za barem w Ealing ale jeszcze nie wiem na pewno. Wtedy pomyślę o pokoju w tamtej okolicy. W biurze dzisiaj było wyburzanie ścian oraz pewne roboty wykończeniowe. Przyjechałem jak zwykle na 9 a ekipa pracowała od 7. Niebywale sprawnie. Nie jestem znawcą tego tematu bo nie pracowałem nigdy w tej branży ( podobnie zresztą jak w żadnej innej). Wiem natomiast jak to wyglądało.

Ściany będą wyburzone, zrobiona, elektryka, przeniesione grzejniki, wysprzątane, wychuchane. Wszystko to zrobione w 10 godzin i przez 3 ludzi. Siebie nie liczę . Mam nadzieję, że im nie przeszkadzałem bo wynosiłem to co oni wyburzali. Świetna ekipa. Są tu od lat i chyba bez szans na powrót. Zresztą chyba nie o to chodzi aby wracali bo ktoś im ciągle w polskiej tv mówi powrotach.

Chodzi o to aby państwo nie musiało nic mówić ustami premiera o powrocie tylko o to, żeby to do Polski ludzie przyjeżdżali bo się bardziej opłaca pracować niż w Londynie. Polacy są postrzegani jako najlepsi fachowcy. Mechanik, hydraulik, elektryk a teraz również informatyk, lekarz czy fotograf.

Naprawdę. Codziennie spotykam wielu ludzi i codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że zrobiliśmy stanowczo za mało. Może nie zmarnowaliśmy czasu ale przez te 25 lat można było więcej. Szczególnie te ostatnie kilka , może 4 a może 5 szczególnie boli. Teraz albo nigdy chciałoby się rzec. Potrzeba jak najszybszych zmian w większości obszarów gdzie decyduje państwo (administracja).

Ps.

Szczególnie dziękuję kolegom za wyrozumiałość. Nie te lata i nie ten grzbiet :)
Trwa ładowanie komentarzy...