Londyńska liga piątek

Od bardzo dawna sport jest obszarem, który zbliża. Chyba nawet najbardziej ze wszystkich.

Pisałem o Polonii Londyn - świetnej drużynie siatkarskiej z wieloletnimi tradycjami. Nasi grają również w piłkę w swojej własnej lidze. Jak usłyszałem te rozgrywki mają już dość długą tradycję. W dwóch klasach rozgrywkowych rywalizuje 19 drużyn. Pracowałem przez dwa dni : w sobotę i dzisiaj z facetem , który gra w jednej z takich drużyn.


Jest z Białostocczyzny i mieszka w Anglii od około 10 lat. Znajduje na to czas mimo tego, że pracuje oraz ma tutaj całą rodzinę. Żonę i troje dzieci. To naprawdę fantastyczna sprawa. Świadomość , że w Londynie w każdą niedzielę odbywa się 10 meczów w których grają sami nasi :)

Ucieszyłem się ale tak naprawdę czy powinienem być tym jakoś zdziwiony? Przecież Polacy którzy osiedlili się tutaj przez ostatnie 10 lat robią po pewnym czasie (po urządzeniu się ) dokładnie to samo co nad Wisłą.

Grają, bawią się, uczą . Po prostu żyją. Z tą jednak różnicą, że tutaj jeszcze pracują za godziwe pieniądze, które pozwalają na utrzymanie domu i rodziny. Dlatego przestaję się dziwić. Jestem pewien, że tak jak wszyscy ludzie po prostu chcą być szczęśliwi i tutaj przynajmniej od strony ekonomicznej są usatysfakcjonowani. Pograłbym z nimi. Kiedyś przecież grałem nawet, nawet... Niestety po ostatniej siatkówce kolanko się popsuło i mogę tylko dreptać.

Ps.
Po robocie mieliśmy fajną rozmowę. Trochę o życiu, trochę o polityce. Przy obecnej ordynacji wyborczej w UK pokolenie 2004 powinno mieć reprezentanta w brytyjskim parlamencie. Nie chodzi mi o starą emigrację czy kogoś urodzonego tutaj. Nie żebym miał coś przeciwko. Milion ludzi. Siedemnaste województwo. Dlatego tak wracam do potrzeby jak największej integracji naszych na wyspach.

Polacy nie mają żadnego problemu z integracją z innymi narodowościami. Żyją obok siebie, pracują razem. Oczywiście zdarzają się rożne sytuacje ale przeważnie w tych sprawach jest naprawdę ok. Wyczuwam wyraźnie potrzebę pewnego jednoczenia się rodaków. Ze wszystkich rozmów to gdzieś na końcu wychodzi. Wiem, że to trudne bo każdy z Was przytoczy i zacznie jęczeć : Polak Polakowi wilkiem!

Powiem tak. Wszystko jest możliwe i mimo potrzeby jak największej integracji europejskiej nasze wzajemne relacje rodaków na wyspach powinny stać się jak najbliższe.

http://polskaliga5.co.uk
Trwa ładowanie komentarzy...